Spędzam weekend z rodziną….

Spędzam weekend z rodziną. Obserwuje reakcje babci i innych na oglądane wiadomości państwowe. Na codzień nie mam takiego kontaktu, jak też nie nie oglądam TV. Powoli zrozumiałem, że jesteśmy w tym kraju zgubieni, nic tego kraju nie uratuje, nic się nie zmieni.

Emeryci mają godne emerytury, może nie są duże ale pozwalają na zwykłe życie osoby starszej – wykupienie gigantycznej ilości leków za kilkaset złotych miesięcznie (wiem bo sam kupowałem), opłacenie mieszkania, opłacenie rachunków, zwykłe jedzenie. Emerytura wszystkie te potrzeby pokrywa. Emerytura będzie spływała czy się kraj będzie walił, czy nie. Najwyżej „dodadzą zer na banknotach”.

Wypowiedziałem się przy rodzinie jakoś w stylu, że wybory chcą zrobić szybko, bo potem jak cały kraj zacznie się sypać, to nikt na PIS nie będzie już głosował. Ktoś z rodziny mnie uświadomił, że za pól roku ludzie będą nadal głosowali na PIS, że pozycja PIS nie jest zagrożona. Poobserwowałem, podumałem dłużej i myślę, że ta osoba ma racje. To, że ludzie w wieku produkcyjnym nie będą mieli pracy czy jacyś „wredni prywaciarze” będą bankrutowali nie powstrzyma emerytów i beneficjentów socjału od głosowania na PIS. Babcia mówi – mamy emerytury, dali nam 13-stkę, dali dzieciom 500+, żadna władza nam nigdy wcześniej niczego nie dała, wspomina poziom życia aż od czasów przedwojennych do teraz. Trudno z takim rozumowania prostego człowieka dyskutować.

Trzynasta emerytura – była zbędna w naszej już ówczesnej sytuacji gospodarczej. A spróbujcie ją teraz zabrać.

Zaznaczę, że ogólnie, może nie w polskim wydaniu ale jestem zwolennikiem emerytur (dwunastu) bo taki standard życia w bogatych społeczeństwach sobie wypracowaliśmy.

Nieważne. Weźmy ludzi w innym wieku niż emerytalny, też są bardzo omamieni socjałem, np beneficjenci 500+. Znam kilka zamożnych rodzin w wieku 35-50 i wydaje się, przynajmniej z rozmów z nimi, że przykładają do tych świadczeń niezwykle wielką wagę mimo, że w towarzystwie śmieją się z PIS. Nie mam nic przeciwko pobieraniu socjału przez zamożnych jeśli to zgodne z prawem, ale obawiam się, że sporo niby śmiejących się z PIS beneficjentów 500+ to kryptozwolennicy PIS. Siła pieniędzy wręczanych wprost do ręki jest olbrzymia. To jest niesamowita siła.

Wydaje mi się, że nie ma ratunku do tego kraju, dopóki emerytura ma jakąkolwiek siłę nabywczą, póki bandy nie plądrują domów, póki za oknem nie jadą ruskie czołgi. Nie jest w moim interesie ani jedno ani drugie ani trzecie, a nie wyobrażam sobie innych okoliczności, które sprawiłyby, że zaślepieni socjałem ludzie by oprzytomnieli.

Teraz bardzo dużo ludzi traci pracę. Co raz mniej pracujących będzie pracować na coraz więcej niepracujących. Co prawda kryzys gospodarczy w końcu minie, ale społeczeństwo Polski będzie się już tylko starzeć, emerytów będzie coraz więcej a pracujących coraz mniej.

Podatki dla pozostających przy pracy znacznie wzrosną, zaczną rosnąć tuż po wyborach. Pieniądze oszczędzających tracą i będą traciły jeszcze szybciej na wartości z powodu drukowania.

Ludzie im starsi tym bardziej skłaniają się ku większej protekcji socjalnej, a jako, że starszych będzie coraz więcej, myślę, że przez 20 najbliższych lat Polacy nadal będą głosować na partie socjalistyczne. Teraz jest PIS, za 10 lat będzie inna partia. Może być nowa nazwa i nowi ludzie ale program się nie zmieni. Program to będzie socjalizm, większy udział przedsiębiorstw państwowych, gospodarka centralnie sterowana, walka z „prywaciarzami”.

Przy okazji zamieszania z wirusem nadarzyła się świetna okazja żeby zderegulować nieco rynek, znieść trochę durnych przepisów za milczącą zgodą komisji europejskiej, umorzyć automatycznie podatki dla najbardziej poszkodowanych, obniżyć dla innych. Niestety partia rządząca nie idzie tą drogą. Zamiast tego brnie się w wielkie ustawy ratunkowe, formularze wniosków, świadczenia socjalne, nowe etaty urzędnicze na przetworzenie tego, budowa centralnego portu lotniczego zamiast elektrowni atomowej, za chwilę wyższe podatki.

Żeby nie było że tylko PIS, prawie wszystkie rządy ostatnich 30 lat przyczyniły się solidarnie do niedoinwestowania służby zdrowia, olania gospodarki wodnej, porzucenia nowoczesnej energetyki (wspominam akurat o tym, bo podczas suszy elektrownie węglowe mogą pozostać bez dostatecznego chłodzenia).

Nic się nie zmieni przez lata. Cytując klasyka: Tu nie ma co gadać, tu trzeba spierdalać! Stawiam hipotezę, że komu była niedola a udało mu się w ostatnich latach wyemigrować zarobkowo do porządnego kraju typu USA, Szwajcaria, Australia może nawet Niemcy – wygrał życie. Wiadomo, że tam też odczują, ale u nas będzie gorzej, a autorefleksja nie przyjdzie.

#gospodarka
#koronawirus
#polityka
#polska